Fotel gamingowy - tani hit czy drogi kit?

Czy nazwanie czegoś gejmingowym magicznie powinno podnosić ogólną cenę o średnio 25% lub nawet 50%? Czy dodanie do nazwy produktu „dla gracza” ma to samo uzasadnienie co oznaczenia AMG, RS, GTI, GTX w sportowych edycjach samochodów? Nawiązanie do marki samochodowej też nie jest przypadkowe, ale o tym nieco później. Czy gracze otrzymują produkt trwalszy i o zwiększonej wytrzymałości? Zapraszam do tego silnie subiektywnego mini felietonu jednakże popartego moim doświadczeniem w branży.

Po wstępie można by pomyśleć, że nie jestem zawziętym fanem produktów stricte gejmingowych jednak osobiście posiadam na swoim wyposażeniu fotel, klawiaturę, myszkę oraz podkładkę „dla gracza”. Dlaczego ująłem to stwierdzenie w cudzysłów? Najpierw musimy sobie powiedzieć jedno – rzeczy dla graczy nie są zarezerwowane tylko dla tych hardcore’owych pro-gamer’ówlecz również dobrze sprawdzają się w codziennym użytkowaniu o ile nie przesadzają z tym gejmerskim designem. Obalmy więc dziś co nieco mitów 

Fotel dla gracza – kubełkowy jak z bolidu Kubicy

To co na pierwszy rzut oka w większości przypadków wyróżnia fotele oraz inne produkty dla graczy to wygląd, który często nawiązuje do wspomnianych wcześniej kubełkowych foteli samochodowych. Sugeruje nam to, że fotel będzie wytrzymały i doznania będą – wiecie – te z tych ekstremalnych. Tylko czy tak naprawdę jest? Czy w większości przypadków nie jest to tylko kijek i marchewka na graczy który ma zamaskować niedoskonałości produktu oraz podnieść finalną cenę produktu? Czy potrzebujemy tego przekombinowanego designu? Czy go w ogóle chcesz ponieważ nie znasz żadnej innej alternatywy?

Produkty dla gracza mają cechować się w szczególności zwiększoną wytrzymałością i większą wygodą użytkowania. Właśnie dlatego wydałem na swoją klawiaturę 500 zł by otrzymać solidną konstrukcję na mega wytrzymałych przełącznikach, przyciskach makro i świetną podpórką pod nadgarstki. Użytkuję ją rok i faktycznie zniknął mój problem z bólem palców i nadgarstka a sama klawiatura nie wykazuje żadnych oznak zużycia pomimo tego, że codziennie przenoszę ją pomiędzy biurem a domem. Wiem również jedno, wiem że realna cena tego produktu powinna oscylować w okolicy max 350-400 zł a resztę dopłaciłem za marketing i ten cały „gejming”. Całkowicie świadomie. Klawiatura to CM Storm Trigger Z jakby kogoś interesowało.

Siedziałem na fotelach renomowanych firm gamingowych i odniosłem dokładnie takie samo wrażenie jakie towarzyszyło mi przy zakupie klawiatury – cena jest zdecydowanie za wysoka, a i sama wygoda też nie była aż tak wyborna jak na tę cenę.

P.S jeśli masz partnerkę, która będzie Ci się rzucać o to, że wydajesz 500 zł na klawiaturę którą użytkujesz do pracy, do zarabiania pieniędzy to zapytaj się gdzie jest sukienka kupiona za podobną kwotę i założona tylko raz z okazji wesela ;)

Alternatywa dla nurtu – fotel i do biura i dla gracza.

Wiem, że to zabrzmi dziwnie ale gdy jako szeroko pojęty hehe informatyk rozpocząłem pracę w branży meblarskiej jarało mnie to, że będę mógł położyć swoje geekowskie łapska na masie różnych foteli obrotowych i poznać branżę od środka. Rozpocząłem poszukiwania, zagłębiałem się w temacie mechanizmów, trwałości materiałów itp by znaleźć jakąś alternatywę dla drogich foteli gamingowych, pośrednich w designie, takich które odnajdą się jednocześnie u młodszych i starszych Klientów a w skład ich ceny nie wchodzi cena marketingu. Wiecie, po prostu chciałem przycebulić.

„I teraz wchodzę ja – cały na biało”. Jak Morfeusz w Matrixie i przedstawiam Wam fotel, które minimalnie nawiązuje do tematu gamingu a jednocześnie świetnie odnajdzie się w zwykłym pokoju oraz biurze.

Fotel biurowy Q-229 Signal

Fotel w całości wykonany z wysokiej jakości tkaniny materiałowej, posiada świetny mechanizm multiblock do regulowania kąta nachylenia oparcia wraz z siedziskiem, kauczukowe kółka samohamujące, regulowane podłokietniki góra-dół, lewo-prawo. Siedzisko jest nie za miękkie ani nie za twarde, to samo tyczy się oparcia. Dodatkowo można dokupić poduszkę pod głowę, którą zakłada się na fotel i zwiększa to dodatkowo wygodę. Co ważne – fotel ten świetnie pasuje dla osób niskich jak i wysokich. Uważam, że jest perfekcyjny dla osób o moim wzroście (~186cm) ale po opiniach od użytkowników niżsi i wyżsi nie narzekali na niego.

Fotel który sprzedałem jako prezent dla: szefa w dużej firmie, kilku studentom, początkującym start-up’owcom, wielu graczom i całej armii zwykłych ludzi, którzy oczekiwali trwałości i niezbyt przesadzonego wyglądu. Przyznaj – jest on brakującym ogniwem pomiędzy fotelem dla graczy a zwykłych użytkowników biurowych zarówno poprzez wygląd jak i cenę.(Tutaj będzie nieco egoistycznie no ale) Czuję się jego ojcem ponieważ wcześniej nie wiele osób o nim słyszało, a dopiero po moim wypatrzeniu go spośród innych foteli, przetestowaniu, wzięciu na siebie odpowiedzialności fotel zyskał sobie bardzo wielu zadowolonych użytkowników co podchwycili inni sprzedawcy. Eh, prawa rynku.

Fotel gamingowy EVOLVE PRO z tkaniny materiałowej - fotel dla gracza do 700 zł

Po sporym sukcesie Q-229 wiele osób pytało mnie czy planujemy wprowadzić bardziej gamingową wersję tego fotela. Początkowo byłem sceptyczny, jednak potem dotarło do mnie, że skoro jest zapotrzebowanie to dlaczego tego nie ulepszyć? Nakreśliłem zmiany, oddaliśmy na produkcję, otrzymaliśmy pierwszy prototyp i po 4 miesiącach testów stwierdzam, że ten fotel nie ma sobie równych w stosunku cena/jakość a zarazem posiada wszystko to czego oczekiwałem od takiego fotela czyli nieprzesadzony design, wygodę, możliwość regulacji i wykonanie obicia z wytrzymałej i miłej w dotyku tkaniny. Pokażcie mi lepszy fotel w tych pieniądzach.

Oczywiście mechanizmy takie jakie multiblock, regulowane podłokietniki góra-dół, kauczukowe kółka są takie same jak w Evolve – zmieniony został nieco design na bardziej agresywny przy zastosowaniu sprawdzonych już tkanin, zostały dodane poduszki pod głowę oraz regulowane podparcie części lędźwiowej pleców. Po więcej informacji zachęcam do zajrzenia na kartę produktu.

Fotel dla gracza do 600 zł z tkaniny

W 2018 roku na targach w Poznaniu Signal zaprezentował po raz pierwszy model VIPER który od razu przykuł moją uwagę ze względu na cenę oraz to, że producent w końcu poszedł po rozum do głowy i rozpoczął dystrybucję foteli gamingowych tańszych niż 1000 zł. Czuć w użytkowaniu, że jest to konstrukcja która ma zadowolić osoby, które szukają taniego fotela gamingowego - najwięcej informacji znajdziesz na karcie produktu. Szybka recenzja: wszystko ok, tylko poduszki mogłyby być lepsze.

W 2019 roku natomiast na rynek trafił model SPYDER który w mojej opinii jest fotelem lepszym od Vipera, a w dodatku jest tańszy. Tutaj również bardzo dużo dowiecie się o samym fotelu z jego opisu. Obydwa modele w przeciwieństwie do Evolve PRO posiadają mechanizm gamingowy czyli osobną regulację kąta nachylenia oparcia i osobny mechanizm do bujania (TILT).

Podsumowanie

Jak to podsumowanie? A gdzie tańsze modele? A no nie ma. Nie no, są ale sumienie nie pozwoli mi ich wstawić w zestawienie (jaki rym) by wcisnąć jakiś tani fotel dla gracza z badziewnej ekoskóry, który z gejmingiem ma tylko tyle wspólnego co tandeciarski design. Mogę skromnie zasugerować Ci w które modele pokładam jeszcze nadzieję i prezentuję je poniżej, ponieważ sytuacja się poprawiła od ostatniego momentu gdy redagowałem ten tekst.

Tutaj jeszcze moje małe przemyślenie na temat kultu marki. Wertuję internet w poszukiwaniu jak największej ilości realnych opinii na temat foteli powyżej 1000 zł i wiecie co? Trafiłem na całą armię tematów wraz ze zdjęciami na których przedstawiane były fotele po niespełna 2 latach użytkowania i użytkownicy wyrażali swoje – lekko mówiąc – niezadowolenie z produktu. Do linczu nieśmiało dołączyli również inni użytkownicy i tutaj jawi się moje pytanie – czy bardzo pozytywne opinie biorą się z początkowej ekscytacji wydania sporej ilości gotówki, którą później tłamsi nijakość produktu a wewnętrzna duma nie pozwala nam przyjąć do wiadomości, że daliśmy się nawinąć internetowej papce marketingowej. Choć to i temat na osobny wpis na blogu.

Wiesz o co mi chodzi – syndrom wyparcia – przecież tak długo szukałem, tak dużo się naczytałem, ludzie polecali, opinie świetne a tutaj za ten ponad 1000 zł otrzymaliście coś w rzeczywistości warte jest przynajmniej 600 zł mniej.

Żeby nie było, nie jestem arcywrogiem gamingowych marek premium, uważam po prostu, że ich cena jest za wysoka. Tak jak mojej klawiatury. I myszki oraz podkładki pod mysz. Dobrze, że nie kupiłem sobie mega maty podłogowej dla graczy za 240 zł (P.S gdy masz kółka gumowane to nie musisz martwić się o matę). 

Sami wiecie jaką markę najczęściej polecają ludzie w sieci i w większości z nich to tylko papużki, które powielają to co wcześniej przeczytali, najzwyklejsi teoretycy, którzy wiedzą o fotelach tyle ile wyczytają na forach internetowych by samemu sobie podbić internetowe ego. Zapytajcie osobę na forum polecającą te fotele premium by wrzuciła Wam realne zdjęcie fotela na którym siedzą. Oczywiście z karteczką na której jest data i nazwa użytkownika w celu weryfikacji no bo kto miałby jakiś powód by kłamać w internecie co nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Think about it.